Odcinek 27

25 12 2009

Lodzia wykonywała przy tym taniec dzikiej żądzy. Dla zwiększenia erotyzmu Józek polewał ją wodą z wiadra, bo Chylina w końcu też mokra była. Zniesmaczony wydawał się być tylko Ojciec Dyrektor, patrzący kątem oka na Lodziową bluzkę, która coraz mocniej przylegała do wątłego ciała dziewczyny. Podobnie czynił Joseph. Nie bez powodu przez 2 miesiące pożycia damsko-męskiego pisał listy do św. Mikołaja: Czytaj resztę wpisu »





Odcinek 25

27 11 2009

Lucia, ujrzawszy zbliżającą się Stasię, uczuła w swej naiwności ulgę. “Co wśród swoich, to wśród swoich” pomyślała, spoglądając z ukosa na Idziego, który wyciągnął swe państwowe zęby ze szczęki i pomiędzy szczelinami umieścił malutką pluskwę. Następnie zdecydował, że proteza powinna wrócić na swoje miejsce i wsadził ją z klekotem w otwór gębowy. Czytaj resztę wpisu »





Odcinek 23

17 11 2009

A Lucia strzepywała grudki ziemi ze swojej czuprynki. Idzi okazał się niewiele wartym mężczyzną o ambicjach erotomana. Randka po oknem nie należała do udanych, bo: Czytaj resztę wpisu »





Odcinek 21

11 11 2009

… Sogomora i Domora! Lucia chłodziła sobie głowę w zamrażarce, mięso ubrane w foliowe woreczki rozpuszczało się krwiście na podłodze, bo zostało plugawie wyeksmitowane z lodówki, a do resztek lepkiego likieru rozlanego na ceracie stołu przykleiły się upite muchy. Czytaj resztę wpisu »





Odcinek 19

6 11 2009

…spotkały Lodzię i posterunkowego. Dziewczyna oparła głowę o ścianę pokrytą staroświecką tapetą. A rzecz działa się w przedpokoju. Policjant dzierżył w lewej dłoni jakiś kajet, który przypominał kalendarz. Tak! To był kalendarz szalonych lat 80-tych! Kalendarz na rok 1984, mocno przeterminowany, ale pozostała wiara, że ten mężczyzna był po prostu cichym fanem Orwella. Czytaj resztę wpisu »





Odcinek 17

31 10 2009

Ksiądz Maciąg buńczucznie zmarszczył brwi. Na jego czole pojawiła się długa rysa, skóra wydała jęk, włosy na głowie się zjeżyły tak, że można było wbić na nie jabłko. Ale jabłek nie było, bo Stanisława zużyła je do zrobienia kolejnej nalewki, którą nazwała Koktajlem Młota, bo zachwyciła się kiedyś opowieścią Maryśki. Maryśka rzekomo została swego czasu upita koktajlem Mołotowa przez rosyjskiego znajomego. Czytaj resztę wpisu »





Odcinek 15

27 10 2009

… Idzi, Idzi, Idzi! Pamiętny partner z pewnego serwisu randkowego, posiadacz 92-letniego serca i kości, o czym chlubnie głosił na wiecach Związku Zawodowego Seniorów Działu Montującego Dynama W Rowerach “Flak”. Czytaj resztę wpisu »





Odcinek 13

21 10 2009

… lecz bynajmniej nie było to pukanie do drzwi. Miarowe stukanie, połączone z równie miarowym podrapywaniem dochodziło z kuchni. Staśka okryła się niewidzialnym szalem grozy, tym bardziej, że na jej stopę kilka chwil wcześniej spadła puszka kukurydzy. Czytaj resztę wpisu »





Odcinek 11

17 10 2009

…Jak Marianna upadła, postanowiłem wykorzystać moje zdolności jeśli chodzi o resuscytację krążeniowo-oddechową. Nachyliłem się nad nieprzytomną, a chciałem dodać, że kiedyś brałem udział w kursie pierwszej pomocy, i uderzyłem ją w twarz, krzycząc do ucha, czy żyje. Reakcji nie było, więc bez zastanowienia – toć liczą się pierwsze minuty!!! – przyłożyłem swoje usta do jej ust. Niestety, nie miałem maseczki życia. Ale to nic! Ha! Już miałem wpompować pierwszą porcję powietrza, gdy za moimi plecami pojawiła się Twoja, Stasiu, wnuczka! Czytaj resztę wpisu »





Odcinek 9

17 10 2009

- Co ty tu robisz, Józiu? Aaa… Szukasz księdza proboszcza? Jest u nas. Komunikanty się skończyły czy ci albę uprać? – zatroskała się Stanisława.
- Jozef się mówi, kur… Ja ministrantem nie jestem od ośmiu lat, księdza mam w nosie, babki szukam – przemówił olewczym głosem świński blondyn i przeżuł po trzykroć gumę do żucia, która straciła smak przedwczorajszego poranka. Czytaj resztę wpisu »








Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.